Drzewa przy drogach – typowanie do wycięcia i zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego
Od kiedy zwracam uwagę na drzewa – bo było tak, że je widziałam, ale nie patrzyłam na nie świadomie – nurtują mnie pytania o wycinanie drzew przydrożnych. Kilka lat temu, przy drodze, którą często podróżuję, wycięto wszystkie okazałe drzewa, te o największych obwodach. Dlaczego właśnie one zostały zakwalifikowane do wycięcia? Kto o tym zdecydował i na jakiej podstawie? Czy osoba wskazująca drzewa do wycięcia ma jakąś wiedzę na temat budowy i fizjologii drzew? Postanowiłam zbadać ten temat.
Drzewami rosnącymi w pasach drogowych zajmują się zarządcy dróg. Zgodnie z ustawą o drogach publicznych:
Do zarządcy drogi należy utrzymywanie zieleni przydrożnej, w tym sadzenie i usuwanie drzew oraz krzewów.
Art. 20 ust. 16
Żeby wyciąć drzewo przydrożne, zarządca drogi musi złożyć do gminy, na terenie której rośnie drzewo, wniosek o wydanie zezwolenia na wycięcie. We wniosku określa między innymi przyczynę wycięcia drzewa. Gmina, przed wydaniem zezwolenia na wycinkę, musi uzgodnić projekt zezwolenia z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska. Jeśli przyczyną usunięcia drzewa jest zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego, organ składający wniosek o wycięcie drzewa jest zwolniony z opłaty za jego usunięcie.
Postanowiłam dowiedzieć się, jakie stanowiska zajmują osoby, które decydują, które drzewo przydrożne należy wyciąć, i czy mają one jakąś wiedzę na temat drzew. Czy posiadają odpowiednie wykształcenie lub ukończyły kursy dotyczące oceny stanu drzew? Najpierw wystąpiłam z wnioskami o informację do zarządców dróg wojewódzkich, a po opracowaniu uzyskanych odpowiedzi, z pomocą systemu informatycznego Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska do masowej wysyłki wniosków, zadałam podobne pytania zarządcom dróg powiatowych. Na podstawie otrzymanych odpowiedzi opracowałam raporty: „Typowanie drzew przydrożnych do wycięcia. Część I – drogi wojewódzkie” oraz Typowanie drzew przydrożnych do wycięcia. Część II – drogi powiatowe.
Typowaniem drzew przydrożnych do wycięcia zajmują się głównie pracownicy zarządcy drogi. W przypadku inwestycji drzewa do wycięcia wskazuje projektant. Osoby lub firmy zewnętrzne bardzo rzadko są zatrudniane do oceny stanu drzew. Pracownicy zajmujący się typowaniem drzew przydrożnych do wycięcia zajmują przeróżne stanowiska – w przypadku dróg wojewódzkich są to głównie majstrzy, mistrzowie i drogomistrzowie, w przypadku dróg powiatowych – kierownicy, naczelnicy i dyrektorzy.
Mówiąc o wykształceniu osób typujących drzewa do wycięcia, należy zaznaczyć, że przepisy prawa nie nakładają obowiązku posiadania jakichkolwiek uprawnień związanych z wiedzą o drzewach. W przypadku zarządów dróg wojewódzkich pięciu pracowników w skali całego kraju posiada wykształcenie, które można uznać za związane z oceną stanu drzew. 17,5% zarządców dróg powiatowych zatrudnia przynajmniej jedną osobę posiadającą takie wykształcenie.
W połowie województw część pracowników zarządów dróg wojewódzkich przeszła szkolenia związane z dokonywaniem oceny stanu drzew, w tym dwie osoby (w skali kraju) ukończyły kurs certyfikowanego inspektora drzew. W przypadku zarządców dróg powiatowych w jednej trzeciej organów pracownik lub pracownicy przeszli dodatkowe szkolenie w zakresie oceny stanu drzew, w tym cztery osoby (w skali kraju) ukończyły kurs certyfikowanego inspektora drzew.
Z opracowania danych wynika, że zarządcy dróg wojewódzkich i powiatowych zgodnie twierdzą, iż typowanie drzew do wycinki to nie to samo, co ich ocena, i że nie trzeba mieć wiedzy na temat drzew, aby wskazać drzewo zagrażające bezpieczeństwu ruchu drogowego. Rodzą się zatem pytania: w jaki sposób zarządcy dróg decydują, które drzewo należy wyciąć, a które nie? Na jakiej podstawie wpisują „zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego” jako przyczynę wycięcia, skoro nie oceniają stanu drzew.
Kilka słów na temat drzew zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego
Drzewa nie rosną na jezdniach ani na pasach ruchu, dlatego nie stanowią bezpośredniego zagrożenia w ruchu drogowym. W statystykach policyjnych można odnaleźć „najechanie na drzewo” jako rodzaj zdarzenia drogowego. Żeby najechać na drzewo, trzeba albo zjechać z drogi, albo uderzyć w drzewo, które przewróciło się na drogę lub którego część leży na drodze. Jeśli kierowca zjedzie z drogi, nie można powiedzieć, że drzewo było przyczyną wypadku. Pierwotną przyczyną najechania na drzewo nie jest drzewo samo w sobie, lecz błąd kierowcy. Dlaczego więc obarcza się winą drzewa? Bo o wiele łatwiej je wyciąć, niż podjąć działania eliminujące błędy kierowców.
Poszukując w nternecie statystyk na temat wypadków spowodowanych „przez drzewa”, natknęłam się na takie stwierdzenie: „wzrost bezpieczeństwa uczestników ruchu osiągnięty dzięki zmianie otoczenia drogi – na takie, które wybacza błędy ludzkie.” Jest to cytat z prezentacji przedstawionej na VI Warmińsko-Mazurskim Forum Drogowym pt.: „Statystyki zdarzeń drogowych z udziałem drzew i śmiertelności na drogach województwa warmińsko – mazurskiego”, opracowanej przez mł. insp. Mariusza Tańskiego z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.
Konkluzją prezentacji jest slajd głoszący (pisownia oryginalna, zachowałam wielkie litery i wykrzykniki):
KIEROWCY SĄ LUDŹMI MOGĄCYMI POPEŁNIĆ BŁĄD PODCZAS KIEROWANIA POJAZDEM !!!!!!! CZY BŁĄD KIEROWCY MA KOŃCZYĆ SIĘ DLA LUDZI NATYCHMIASTOWYM WYROKIEM W POSTACI ŚMIERCI NA DRZEWIE ?
Zasady ruchu drogowego są jasno określone przez kodeks drogowy i za ich złamanie grożą konsekwencje w postaci pouczeń, mandatów, przyznania punktów karnych a nawet postawienie w stan oskarżenia w przypadku poważnych wykroczeń. Trudno przyjąć do wiadomości, że policja traktuje przekroczenie prędkości, które kończy się wjechaniem na drzewo rosnące w jakimś oddaleniu od jezdni jako błąd, a nie złamanie przepisów
Z rzeczowej części w.w. prezentacji można dowiedzieć się, że do najechania na drzewo dochodzi przy dobrych warunkach atmosferycznych (65% zdarzeń), na prostym odcinku drogi (61% zdarzeń), przy suchej nawierzchni (54% zdarzeń), z powodu niedostosowania prędkości do warunków ruchu (75% zdarzeń).
Warto dodać, że już wykazano, że gdy zmniejsza się statystyka zdarzeń najechania na drzewo, zwiększa się ilość najechań na inne przeszkody (słupy, latarnie, ogrodzenia). One zapewne nie będą tak chętnie usuwane, jak drzewa. Przypuszczam, że nikt nawet nie wspomni o tym, żeby usunąć latarnię, bo latarnię zaprojektował, wykonał i postawił człowiek, drzewo natomiast, w potocznym rozumieniu, nie ma takiej wartości.
Zauważono brak zależności między ogólną liczbą zdarzeń związanych z najechaniem na drzewo, a stopniem zalesienia terenu. (…) Należy podkreślić, że zmniejszającej się liczbie zdarzeń związanych z najechaniem na drzewo, towarzyszy zwiększająca się częstotliwość kolizji w związku z najechaniem na ogrodzenie, barierkę, słup, znak drogowy czy też kolizji z udziałem rowerzystów.
Bezpieczeństwo ruchu drogowego a drzewa przydrożne na przykładzie powiatu mińskiego, Edyta Rosłon-Szeryńska, Artur Gajowniczek, Agnieszka Gawłowska.
Jeśli wycinanie drzew przydrożnych ma na celu zmniejszenie liczby zdarzeń „najechania na drzewo”, warto posłuchać, co na ten temat mówi Anna Zielińska z Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Instytutu Transportu Samochodowego:
Wycinanie drzew przydrożnych nie poprawi znacząco bezpieczeństwa na drogach. Drzewa powinny być sadzone w pewnej odległości od jezdni. Ich obecność uspokaja ruch i powoduje zmniejszenie prędkości. Wycięcie drzew wzdłuż drogi może spowodować zwiększenie prędkości i będzie mniej najechań na drzewa, ale zwiększy się liczba innych wypadków np. zderzeń czołowych.
Wypadki spowodowane „przez drzewa” a wypłacanie odszkodowań przez zarządców dróg
Jeden z zarządców dróg zwrócił mi uwagę, że „to zarządcy dróg biorą odpowiedzialność za to co dzieje się na zarządzanych przez nich drogach i to zarządca drogi, a nie organ ochrony środowiska, bierze odpowiedzialność, w tym odpowiedzialność karną za skutki funkcjonowania zieleni w pasie drogowym”. Jest to temat często podnoszony podczas dyskusji na temat drzew przydrożnych. W 2023 roku zadałam Zarządowi Dróg Wojewódzkich w Lublinie pytanie o to, ile w latach 2020 – 2022 wypłacił odszkodowań, rent lub innych świadczeń z tytułu zdarzeń z udziałem drzew. Z odpowiedzi wynika, że podczas 3 lat doszło do 119 zdarzeń z udziałem drzew, a ZDW w Lublinie nie wypłacił z tego tytułu żadnego odszkodowania, renty ani innych świadczeń. Jedno województwo na pewno nie pokazuje skali kraju, ale warto zastanowić się, czy mówienie o odszkodowaniach nie wynika raczej z asekuracji niż z rzeczywistych doświadczeń.
Drzewa rosnące przy drogach to tzw. sporny temat. Dla niektórych stanowią zagrożenie ruchu drogowego. Dla innych są przeszkodą w realizacji inwestycji, jeśli nie jest to decyzja ZRID, bo ta decyzja oznacza zgodę na wycięcie drzew (nie potrzeba składać wniosków do gmin). Zarządcy dróg skarżą się na długotrwałość postępowań prowadzących do wydania zgód na wycięcie drzew, co prowadzić do opóźnień w realizacji inwestycji lub trudności w pozyskaniu funduszy zewnętrznych. Zwracają również uwagę, że przebudowa dróg nie jest możliwa bez wycięcia drzew, bo szerokość jezdni określona przez przepisy jest większa, niż szerokość jezdni starych dróg.
Z drugiej strony drzewa ochraniają drogę latem, zacieniając ją i zimą, ponieważ wśród drzew temperatura jest wyższa. Drzewa stanowią naturalną barierę ochronną przed hałasem i spalinami. Redukują stres kierowców i spowalniają jazdę. Stanowią również wartość estetyczną. Obecność drzew spowalnia zmiany klimatyczne.
Czy można osiągnąć kompromis pomiędzy tak różnymi podejściami do drzew przydrożnych? Zapewne tak, jeśli obie strony zechcą zrozumieć się nawzajem. Pierwszym krokiem do zrozumienia jest zdobycie podstawowej wiedzy na temat drzew wśród drogowców, a wśród obrońców zieleni – na temat przepisów dotyczących budowy dróg.

Komentarze